O tym że dobra gęsta i kremowa piana jest bardzo ważna w goleniu, nie trzeba nikogo przekonywać. Ale o tym jak ją wyrobić wie niezbyt wielu, więc każda fachowa pomoc może się przydać.
Przyjrzyjmy się zatem sposobom jej wyrabiania, gdyż dla wielu to czasem droga przez mękę, a źle zrobiona piana może zniechęcić do tradycyjnej formy golenia twarzy.
Przeglądając internetowe fora, oraz wypytując znajomych można stwierdzić że są trzy zasadnicze metody przygotowania piany do golenia:
Najprostszą jest naniesienie mydła czy kremu poprzez bezpośrednie wcieranie na skórę twarzy i spienienie ich bezpośrednio na twarzy za pomocą pędzla do golenia.
Kolejną, również nie wymagającą więcej narzędzi niż pędzel, jest nabieranie mydła bezpośrednio z kostki, lub nałożenie kremu i wyrobienie pędzlem piany w swojej dłoni.
To proste metody, ale nie pozwalające na zgromadzenie większej ilości piany, przyjrzyjmy się zatem kolejnemu narzędziu pomagającemu w goleniu twarzy, jakim jest miseczka lub tygielek do golenia.
Przyglądając się pracy dawnego cyrulika, widzimy że oprócz narzędzia do golenia i pędzla, stoi obok niego miska gdzie kłębi się mydlana piana. Tak, to miska do przygotowania piany była równie niezbędnym narzędziem do golenia jak brzytwa i pędzel. Do XIX wieku cyrulik najczęściej pracował w łaźniach publicznych, miejscu, gdzie ludność miejska mogła dokonać wszelkich zabiegów toaletowych. Później jego rolę przejęli uniwersalni golibrodzi, miejscy i wiejscy golarze, których stałe i obwoźne punkty zaczęły powstawać jak grzyby po deszczu wszędzie tam, gdzie schludna fryzura i gładka twarz była nie tylko modna ale i wskazana.
Ci, co mogli sobie pozwolić na golenie w domu zaopatrywali się w własne narzędzia do golenia. Wśród narzędzi do golenia w domu widzimy piękne porcelanowe garnuszki do golenia, ozdobne misy na pianę, platerowane pędzle i lustra. Były nie tylko pięknie zdobione, ale i funkcjonalne.
Trzeba pamiętać że ciepła i bieżąca woda w domu, ba ! - nawet własna łazienka, to dobrodziejstwo z którym mamy do czynienia od niewielu lat, więc takie wyposażenie było niewątpliwym luksusem dla mężczyzny.
Najpospolitszymi przyrządami do wyrobienia piany były metalowe miski, a później miseczki wykonane z pierwszych tworzyw sztucznych, czyli bakelitu lub ebonitu. Takie też, wraz z maszynką na żyletki lub brzytwą, wypełniały wojskowe przyborniki toaletowe.
Przyborniki toaletowe składające się z brzytwy lub maszynki, pojemnika na mydło, pędzla, lusterka i właśnie miseczki na pianę były powszechne już w latach 20 stych XX wieku i przetrwały w Polsce aż do końca lat 70-tych. Pozwalały na golenie twarzy w kuchni (łazienki i ciepła, bieżąca woda to wtedy pieśń przyszłości) czy też na wolnym powietrzu, szczególnie na wsi.
Współcześnie, najbardziej pospolitymi naczyniami do wyrabiania piany są wszelkie miseczki, kubki i tygielki - wykonane z porcelitu i porcelany, metalu, tworzyw sztucznych oraz szlachetnego drewna. Te ekskluzywne i dedykowane jako sprzęt do golenia bywają drogie, ich cena niejednokrotnie opiewa na kilkadziesiąt i więcej złotych. Niektóre z nich mają podwójne ścianki, pozwalające na ogrzanie piany gorącą wodą wlaną pomiędzy ściany naczynia.
Podobnie drogie są zestawy tygiel plus mydło, czyli sprzedawane w komplecie tygielki z szlachetnego drewna czy porcelany wraz z wymiarowo dopasowanym mydłem. Pozwalają wyrobić pianę bezpośrednio na mydle i mogą zostać użyte powtórnie jako naczynie na kolejny wkład z mydła.
Oczywiście, mając na względzie nasze zamiłowanie do luksusu i posiadania czegoś drogiego, dobrej znanej marki, producenci nieco nas naciągają i drenują naszą kieszeń, ale czego się nie robi dla podniesienia własnego Ego ?
Ci z nas, którzy zdążyli się uodpornić na tak zwane dobre metki, a poszukujący dobrej miseczki czy innego naczynka do wyrobienia piany, szukają i to skutecznie, o wiele tańszych rozwiązań. Znając parametry tego co szukamy, możemy zaadoptować do naszych celów nie używanej filiżanki z starego serwisu kawowego, a także wszelakie miseczki sprzedawane w naszych marketach. Jeszcze mniej wymagający, kupują sobie tanie mydło do golenia zapakowane w tygielek z tworzywa i później, po zużyciu oryginalnej zawartości wykorzystują go do wyrabiania piany z innych mydeł.
Po zużyciu budżetowego mydła, pozostaje nam wygodny tygielek do dalszego stosowania, np. w pracy czy podróży. Słowem, dróg do wejścia w posiadanie własnego i unikatowego tygielka jest wiele i od nas zależy którą z nich wybierzemy.