Kategorie blog
Kalendarz
nie pon wto śro czw pią sob
1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31
Jak wybrać maszynkę do golenia
Jak wybrać maszynkę do golenia

Jaka maszynka na początek przygody z tradycyjnym goleniem ? tania ? droga ? od czego zacząć i jak się nią golić?  To najczęstsze pytania zadawane na naszym przez początkujących w goleniu i szukających porady.  Taka forma komunikacji to znak naszych czasów. Dawniej to ktoś z rodziny ( ojciec, starszy brat)  pomógł w wyborze środków do golenia, pokazał jak się golić, doradził i wytłumaczył dlaczego tak a nie inaczej. Jak jeszcze coś nam nie wychodziło, to w wojsku doszlifowaliśmy technikę i ruchy.

Dziś to fora przejęły rolę ojca i kolegów w wojsku, a że na forach jest już bardzo dużo różnych porad więc powstał pomysł by wszystkie cenne rady zebrać w jeden tekst który mamy nadzieję rozwieje większość Waszych wątpliwości  i obaw. 

Aby zacząć golenie żyletką nie wystarczy poczytać fora obejrzeć film na YT zamówić maszynkę i zestaw startowy żyletek  w którymś z sklepów w Internecie i zabrać się do golenia. To tak samo jakby kupić samochód w salonie, poćwiczyć jazdę na symulatorze i wyjechać na ulice. Gwarantuję że pierwszy lepszy słup zakończy nam jazdę. 

Podobnie jest z goleniem. Aby skutecznie się ogolić trzeba praktyki, nauki odpowiednich ruchów i zachowań, a być może po kilku miesiącach będzie można mówić o efektach w goleniu.  Tego jak to zrobić nie przeczytacie w tym tekście, ale może pomoże on Wam zrozumieć, jak dojść do tego w jak najmniej bolesny sposób. Bolesny dla kieszeni i dla twarzy.

 

Maszynka na start

 

Na naszych internetowych forach i grupach dyskusyjnych jest to temat rzeka, w zasadzie każdy wpis przynosi inną poradę, ile posiadanych rodzajów maszynek tyle rad.  Najczęściej jest wymieniana maszynka Muhle  z głowicą R89 i Wilkinson Classic. Zaraz po nich są wymieniane inne maszynki z zamkniętą głowicą oraz jednoczęściowe maszynki z głowicą typu motylkowego.  Wszystkie wymienione wyżej typy maszynek są zaliczane do tych łagodnych zalecanych do nauki golenia. Ostrze żyletki nie jest w nich mocno wyeksponowane a golenie taką maszynką należy do łatwych zadań.  W zasadzie, zakup zwykłej i taniej maszynki do golenia marki Muhle, Merkur czy innej w cenie do 150 zł , nie uszczupli zawartości portfela i na sam start to wystarczy.

Do tego, dobra i sprawdzona żyletka i można zaczynać próby z goleniem.  Uwaga : Wśród żyletek jest sporo takich, które do golenia raczej się nie nadają. Zanim zaczniemy eksperymentować i zabawę w fachowca, to lepiej kupić sprawdzone i nie drogie marki, jak Astra, Perma-Sharp czy coś z oferty Gillette i na nich rozpocząć naukę golenia. Na tępe żyletki zawsze przyjdzie pora, ale to wtedy gdy będziecie pewni że umiecie się golić a maszynka będzie sprawdzona i pewna.

Maszynka agresywna czy łagodna ?

Tu też powstało wiele mitów. Maszynka ma być skuteczna. Jeżeli ktoś szuka wrażeń dotykowych, to można mu polecić szlifierki tarczowe, kątowe czy inne. Do golenia zarostu na twarzy normalny człowiek szuka czegoś, co w sposób przyjemny dokładnie usunie mu zarost.

Zasadniczo, każdy z nas nosi zarost który nie rośnie idealnie jak włos na szczotce, ale raz leży, raz sterczy, a czasem rośnie tak rzadko, ze nie tworzy zwartej i gęstej brody.

Jeżeli więc nasza pierwsza wybrana maszynka  niezbyt dokładnie go usuwa i mamy pewność co do żyletki, to kolejnym krokiem jest wymiana sprzętu. Oczywiście, pod warunkiem ze mamy pewność że umiemy się golić.

Skrajną radą jaką usłyszymy w takim przypadku to:  „ kup R41” i będziesz zadowolony. Ok. - ale czy koniecznie musi być to niezbyt przyjemna w odczuciach maszynka , w dodatku dość  szybko zniechęcająca do golenia, szczególnie w przypadku jak ktoś jeszcze nie potrafi dostosować ręki do sprzętu, lub ma delikatną cerę. Czasem wymiana Muhle R89, na Merkur 34 może być strzałem w 10.

Również bardzo dobre maszynki i chwalone za skuteczność, oraz co ważne, nie drenujące naszej kieszeni znajdziemy w ofercie  kanadyjskiej marki RazoRock.

Stosunkowo dobre są maszynki do golenia wykonane na frezarkach CNC. Są one dokładniejsze pod względem geometrii od tanich odlewów, a więc większa jest pewność kupienia produktu "na lata" . Tu raczej każdy producent dba o szczegóły i jakość golenia którą mają zapewnić takie maszynki.

Bardzo dobre, lekkie, aluminiowe maszynki do golenia produkuje kanadyjski Henson.

Akurat ta firma, wiele dobrych informacji dostarczyła w opisach swoich wyrobów.

Mild: To łagodne maszynki, z ostrzem na linii płytki i czapki, czyli łączy bok czapki i bok dolnej płytki, krawędź safety bar.

Medium: To wersja gdzie ostrze lekko przecina linię łączącą krawędź płytki i czapkę, a więc ostrze jest już wyczuwalne na twarzy bo jest minimalnie  wysunięte poza krawędź płytki, czyli safety bar.  Takie wysuniecie ostrza nazywa się ekspozycją pozytywną. Pozwala to na lepszy dostęp ostrza do zarostu, ale jest też bardziej niebezpieczne dla skóry.

Jest też trzecia wersja, agresywna, nie oferowana w sklepie firmowym Hensona. 

Maszynki agresywne mają inny kąt ostrza względem twarzy, a ekspozycja ostrza może mieć minimalną wartość dodatnią. Szkic poniżej pokazuje najważniejsze parametry maszynki do golenia. 

Bardzo dobrym rozwiązaniem i to nie tylko do golenia, ale i dla obserwatorów, są maszynki regulowane. Uważny obserwator szybko zauważy jak zmienia się kąt ostrza, ekspozycja i  tzw. gap. Kupując maszynkę regulowaną, można mieć pewność że znajdzie się taki kąt, który nas zadowoli na lata.

O gap, czyli tak naprawdę parametrze określającym szczelinę pomiędzy czapką a górną krawędzią dolnej płytki można poczytać wiele wywodów , niektórych o sile nauk samego Newtona.   Tak naprawdę, to sama zmiana gap nie zwiększa agresywności maszynki, agresywność w odczuciach zmienia kąt ostrza i jego ekspozycja, co widać dokładnie w maszynkach regulowanych. W maszynkach Gillette, agresywne ustawienia mają gap rzędu 0,60-0,70 mm, a sama królowa agresji , czyli R41 ma gap 0,23 mm. Czyli, według teorii powinny być bardzo łagodne.

Niestety,  są to wciąż nieskończone "akademickie" dyskusje odstraszające szarego człowieka który chce się po prostu ogolić.

Ważnym kryterium doboru maszynki, jest też wygoda. Za ciężka maszynka z krótką rączką może po prostu męczyć dłoń i powodować dyskomfort i zniecierpliwienie przy goleniu. Warto zwrócić uwagę na długość rączki i ciężar maszynki. Samo wyważenie, czyli znalezienia środka ciężkości, powinno być intuicyjne i  łatwe do uchwycenia. Czasem, bardzo ładna maszynka ma zbyt ciężką głowicę lub zbyt grubą rączkę. Cały jej urok może prysnąć już po pierwszych ruchać na twarzy, gdyż pojawi się dyskomfort w postaci rosnącego zmęczenia dłoni. 

Przy goleniu zbyt ciężką maszynką  może być tak, że odruchowo balansujemy maszynką co ma złagodzić odczucie wagi ale nie poprawi komfortu golenia. Maszynka ma być jak dobrze dobrane narzędzie. Ma dobrze leżeć w dłoni i w czasie golenia ma być nie wyczuwalna i wygodna.

Jeżeli tak nie jest, to szukamy przyczyny w wadze lub w grubości i długości rączki.   

 

SE, DE… wtf ?

 

SE, czyli Single Edge to maszynki na ostrza z pojedynczą krawędzią tnącą.  W historii były to maszynki na ostrza przygotowane z kawałków blanków brzytew, później już wymienne ostrza typu GEM, Vallet a następnie ostrza typu Injector, Artist Club i half blade, czyli połówki klasycznej żyletki DE.

DE to po prostu żyletka Double Edge, czyli  z dwustronną krawędzią tnącą według ponadczasowego patentu Gillette , która od końca pierwszej wojny światowej zdominowała rynek narzędzi do golenia.

Obecnie najpopularniejsze są maszynki na klasyczne  ostrza DE. Klasycznych żyletek nie wyparły produkty z zintegowanymi kadridżami, z ostrzami Injector, ani ich szerokiej wersji, czyli ostrza Artist Club - mające szersze zastosowanie w dobrych szawetach, czyli odpowiednika brzytwy, ale na wymienne ostrza. Łamane żyletki, bądź gotowe połówki żyletek są stosowane w maszynkach do golenia, które przypominają wyglądem jednorazowe czy inne współczesne plastikowe narzędzia do golenia, i jest to tańsza alternatywa od ostrzy Artist Club.

Inne typy ostrzy mają zastosowania bardzo niszowe. Jedynie ostrze GEM ma większą popularność w USA. Niestety, nie idzie to w parze z dostępem do dobrych ostrzy i większym ich wyborem. Nowe  maszynki na ostrza typu GEM czy Vallet to tak naprawdę oferta dla kolekcjonerów lub miłośników ciekawostek. Sporym hamulcem jest tu dostępność dobrych ostrzy i brak wyboru poza 1 czy 2 producentami.

 

Najczęstszym błędem nowicjuszy, jest zrzucanie niepowodzenia na sprzęt i szukanie wciąż lepszej, nowszej, droższej maszynki a nie nauka golenia. Sama maszynka nie ogoli, jak będzie w niej tania i tępa żyletka, zarost nie będzie wystarczająco przygotowany, a użyty krem lub mydło nie będzie dawać dobrego poślizgu dla ostrza.

O tym i o innych aspektach golenia napiszemy w kolejnych artykułach.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl